facebook instagram
x

Zapisz się na nasz newsletter, podaj swój adres e-mail:

Animatorzy (się) prezentują!

Mówi się, że pierwsze wrażenie jest najważniejsze! A mówi się tak chyba nie bez powodu ? Podobno na zrobienie tego wrażenia mamy całe 11 sekund! W tym czasie osoba, która nas obserwuje podświadomie oceni na ile jesteśmy wiarygodni i sympatyczni. Analogicznie zadziała nasz umysł patrząc na reklamy, strony internetowe, przysłowiową okładkę książki. Będziemy mieli szczęście jeżeli zostaniemy ocenieni jako sympatyczni i zostaniemy polubieni, bo wtedy nasz rozmówca zaufa naszym kompetencjom i intencjom. Wyobraźmy sobie taki scenariusz: lubimy się, ufamy sobie, ja – animator przekazuję informację, przekazuję pomysł na zabawę, a rodzic – klient z uwagą słucha i czeka co wymyślimy dalej? Czy nie tak wygląda współpraca idealna? Nie wiemy czy idealna, ale na pewno tak wygląda współpraca z zawodowym animatorem. Budowanie relacji opartych na trosce o profesjonalny wizerunek to wyznacznik jakości firmy animacyjnej.

Co więc rozumiem przez ten profesjonalny wizerunek animatora?
Oczywiście wiele, wiele, wiele! Ale zacznijmy bardzo dosłownie, zacznijmy od wyglądu. Nie ma w Polsce jednego stroju przypisanego dla animatora. Piloci mają swoje garnitury (typowe dla danej linii lotniczej), pielęgniarki białe fartuszki, sprzedawcy w sklepach odzieżowych swoje konkretne produkty na sobie. Do różnych zawodów przypisane są różne wzory strojów, w zależności od specyfiki zawodu (np. czy są to służby publiczne, czy przedstawiciele komercyjnych marek, czy może freelancerzy). Możemy na stroje w pracy spojrzeć także przez pryzmat miejsca, w którym pracujemy. Często do konkretnych miejsc przypisane są określone zasady, taki dress code. Inaczej ubierają się pracownicy korporacji, którzy pracują w open space, inaczej pani w urzędzie lub w banku. Często strój ma też związek z pozycją zawodową na jakiej jesteśmy.

Określona długość spódnicy, konkretny kolor stroju, a nawet kolor paznokci, sposób związania włosów u kobiet – cały świat zna te „służbowo – ubiorowe” smaczki i konkretne przepisy. Nikogo nie dziwi, że z pewnymi zawodami wiążą się konkretne zasady ubierania. I nikogo nie dziwi, że ten strój spełnia także swoje zadania. Na przykład nie za krótka spódnica nie rozproszy uwagi rozmówcy. Luźny dres, a nie suknia bez pleców pozwolą nauczycielowi WF wykonać swoją pracę na 200%. Kosmetyczka wzbudzi w nas zaufanie kiedy sama będzie miała nienaganne i zadbane dłonie czy włosy.  Ta cała wyliczanka przykładów wskazuje nam na kolejny, wspólny mianownik dla różnych zawodów. Jest nim bezpośredni kontakt z klientem, z drugim człowiekiem.

Niestety w branży animacyjnej nadal mamy do czynienia z brakiem znajomości podstawowych zasad. Wszystkie chwyty dozwolone! Kiczowate, chińskie stroje (które delikatnie mówiąc brzydko pachną!) ręcznie robione i piękne przebrania, ale odstające od reszty, znalezione w ciucholandzie pierwsze lepsze kiecki, które po prostu są kolorowe, znalezione w wypożyczalni stroje ale za małe, lub za duże, dziwne peruki, krzykliwe, rażące kolory – co mówi nam taki zestaw? Co może robić osoba, która ma na sobie jeden z wymienionych elementów? Czy nie macie czasem wrażenia, że NIC? A może dużo i za dużo, i nawet nie wiecie od czego zacząć? Wszystko wydaje się strasznie chaotyczne! Ale spokojnie, wszystkiemu się przyjrzymy i trochę poukładamy informacje w tym temacie! Na początek lista najczęstszych błędów wizerunkowych animatora na przykładzie kilku typów 😉

  1. LAMA ANIMACJI
    Siedzę sobie w zwykłej, szarej bluzie, dżinsach, trampkach może ktoś mnie zauważy?

Wielu animatorów nie „przebiera się” do pracy w ogóle. Nie mówimy tutaj o przebraniu w kostium teatralny, ale o podkreśleniu swoim ubiorem, że nie jestem na spotkaniu prywatnym, ale wykonuję tu i teraz pewną pracę. Wyglądają tak  np. animatorzy, którzy dopiero się szkolą i nie mają też świadomości, jak strój może im pomóc.

  1. MALARZ, TYNKARZ, AKROBATA,
    Tu coś zwisa, tam coś lata…

Znacie to powiedzenie? Pewnie tak! Malarz, tynkarz, akrobata – nazywamy tak osobę, która jest zdolna do wielu rzeczy. I tak też jest w kwestii stroju – niektórzy animatorzy są zdolni do wszystkiego! Przebierają  się, ale zupełnie bez myślenia o tym jak zostanie to odebrane, czy jest to ładne, estetyczne, spójne z moim wizerunkiem / wizerunkiem firmy, czy wyglądam dobrze? Zakładam wszystko co mam pod ręką, a co, niech żyje bal!

  1. SUPER HERO
    mam swoją stylówkę i nie zawaham się jej użyć 😉

Wielu jest także animatorów na rynku, którzy identyfikują się z konkretnymi postaciami, np. z bajek, lub ze zwierzętami.  Nie rzadko stroje wyglądają bardzo ładnie i profesjonalnie, i wydaje nam się że dzieciaki szybciej „łapią” motyw zabawy kiedy mogą porozmawiać bezpośrednio np. z ekipą Psiego Patrolu? Ale czy tego typu stroje sprawdzą się wszędzie i z każdej okazji? Czy Elsa może poprowadzić urodziny o każdym temacie, i nadal są fajne? Czy gang animatorów – zwierzaków trafi do każdego? A może wcale nie musi? Co o tym myślicie?

  1. ANIMATOR – REKLAMA
    aaaa wpiszę na koszulce numer telefonu (na ….)

Są też i tacy, którzy wiedzą jak wykorzystać każdy skrawek, każdy centymetr stroju, który na sobie nosimy w pracy. Animatora – reklamę najczęściej można poznać po zwykłym, jednolitym tshircie nadrukowanym od góry do dołu. W napisach najpewniej znajdziecie nazwę firmy, adres strony www, numer telefonu, logo, jakieś ekstra hasło… ufff, czekamy kiedy będzie „kliknąć” w koszulkę i przenieść się od razu na funpage online. Czy myślicie, że taki strój nadal jest „miły oku” dziecka? My mamy wątpliwości.

 

Przejrzeliśmy właśnie garderobę animatorów. Stworzyliśmy listę tych kilku typów, aby podkreślić to co obserwujemy na co dzień. I niestety nie pod każdym rozwiązaniem chcielibyśmy się podpisać. Jak więc powinien wyglądać profesjonalny strój animatora? Jak powinien prezentować się animator? Zaczynamy kolejną wyliczankę!

– Strój animatora to wizytówka firmy. Każda marka ma swój zestaw kolorów, wzorów którymi posługuje się w komunikacji ze swoimi odbiorcami. Animator w pracy jest kolejnym „kanałem”, przez który docieramy do klientów, warto więc zadbać o to, aby był to przekaz spójny z tym co pokazujemy na co dzień.

– Jeżeli mowa o kolorach, to pomyślmy także o tym, czy na pewno to co modne i dostępne jest faktycznie przyjazne dzieciom? Czy na wielkim placu zabaw z masą kolorowych dekoracji, piłeczek, zabawek animator nadal będzie wyglądał atrakcyjnie? Czy przypadkiem to nie jest już „za dużo”? W dobie skandynawskich trendów, minimalistycznych nurtów w designie, także w odzieży przaśne i krzykliwe kolory są już passe. Korzystajmy z kolorów! Ale z głową 😉

– Animator swoim strojem pokazuje także jakość firmy. Unikajmy przebrań wątpliwej jakości, sztucznych materiałów, w których jest chociażby mało wygodnie i mało komfortowo. Stroje elfów, które przeżyły już 2 sezony, były noszone przez kilkunastu animatorów w firmie nie wyglądają już tak samo nawet po wielokrotnym praniu i odświeżaniu.

– Strój animatora to pierwszy element budowania wizerunku, ale też roli jaką animator ma do wykonania. Często na dużych imprezach, gdzie spotykamy dosłownie tłumy i rodziców i dzieci kluczowe okazuje się zidentyfikowanie i „namierzenie” animatora. Animator po prostu musi się wyróżniać spośród wszystkich uczestników wydarzenia. Powinien wyglądać inaczej niż wszyscy, aby przyciągnąć uwagę, wzbudzić zaufanie u rodziców  i dzieci, dać im pewnego rodzaju poczucie komfortu, że jest na miejscu i nie muszą się martwić o najlepszą zabawę! 😉

Pamiętajcie także o szczegółach! Nie zawsze trzeba dysponować wielkim budżetem aby stworzyć oryginalne i piękne stroje. Czasami nietypowy gadżet np. krawat, kapelusz albo szelki przyciągnie do Was dzieciaki, wzbudzi ich zainteresowanie, czyli „zrobi robotę”.

Logotypy – są fajne, ale…? Oczywiście logo firmy jest dla nas ważne, podpisujemy się pod swoją pracą, chcemy budować markę, a każdy z nas ma już swoje sposoby na to jak „przemycić” to logo. Ale trzeba wiedzieć, że nie zawsze jest to mile widziane. Często takie sytuacje mają miejsce na dużych eventach, które posiadają jeden branding wokół którego wszystko się kręci. A oznakowanie animatorów w strefie dla dzieci innym znakiem niż „ogólno-imprezowy” czasami widziane jest wręcz jako foux pas. Podobne sytuacje czasami mają miejsce w kontakcie na linii firma – podwykonawca. Można by wiele na ten temat napisać, znaleźć wiele reguł i wiele wyjątków, ale na potrzeby tego tekstu po prostu podsumujmy: dobrze to wcześniej ustalić z klientem.

 

Co sądzicie o naszych tipach dotyczących wizerunku animatora? Czy dobierając stroje na animacje myślicie o wszystkich tych punktach? Który z nich jest najważniejszy? Co Waszym zdaniem warto wziąć jeszcze pod uwagę wybierając strój do pracy?

 

Czy animatorzy powinni wyglądać tak samo? Czy różnić się od siebie? Czy w ogóle rodzice / klienci zwracają na to uwagę? W końcu tak rzadko wymieniamy pozycję „przebrania” w kosztorysach, a jeszcze rzadziej klienci chcą poświęcać na to swój budżet…


Wróć

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

EWA FORTUNA

efortuna@skakanka.com.pl

tel. 784 044 678

WŁAŚCICIEL

MARTA SUSZYŃSKA

Junior Event Manager
marta@skakanka.com.pl

tel. 796 373 170

EVENTY

ANNA SOŁDYŃSKA

Junior Event Manager
eventy@skakanka.com.pl

tel. 792 423 778

EVENTY

MARTA TOMCZUK

Junior Event Manager
animacje@skakanka.com.pl
tel. 537 718 620

URODZINY
ANIMACJE
W RESTAURACJACH

JOANNA FLORES

Skakanka na urlopie 🙂

PAULINA KOWALIK

Skakanka na urlopie 🙂

REKRUTACJA

Dołącz do nas!
cda.skakanka@gmail.com

Zaufali nam: